Internet Social Media

Pokolenie tl;dr

Ostatnio coraz częściej w komentarzach pod różnymi wpisami widzę “tl;dr”. Mimo że nie jest to nowość, to dopiero kilkanaście tygodni temu zacząłem je zauważać. Niewtajemniczonym tłumaczę – oznacza to nie mniej, nie więcej jak “too long, didn’t read”, co w wolnym tłumaczeniu na polski mówi nam, że autor komentarza ma mózg wielkości orzeszka laskowego i deficyt uwagi na poziomie 3 latka.

Przeraża mnie to zjawisko i mówię teraz absolutnie poważnie. Mam wrażenie, że pokolenie obecnych dwudziestolatków będzie za kilka lat nazywane pokoleniem tl;dr (W zasadzie już jest – coraz częściej mówi się o TL;DR Generation). Obwiniam za to Internet. Gdy piszę tę notkę, jest sobota, 4:25 w nocy, środek długiego weekendu. Na moim Facebooku jest 11 osób online. Od ponad godziny nic nowego nie pojawiło się na moim wallu, nie dostaję żadnych powiadomień i nic mi nie piszczy ani nie próbuje odwrócić mojej uwagi. Gdybym pisał ten tekst 8 godzin później, byłbym bombardowany dziesiątkami powiadomień: Facebook, Twitter, poczta, kilkanaście innych usług. Nie mógłbym się spokojnie skoncentrować, gdybym nie wyłączył ich wszystkich. Wtedy jednak kusiłoby mnie, by zajrzeć chociaż na chwilę i zobaczyć, czy aby ktoś nie wrzucił czegoś interesującego.

Pokolenie tl;dr ocenia artykuł nie na podstawie jego treści, a na podstawie jego długości. Proces ten wygląda dość prosto. Kliknięcie, szybki rzut na pierwszy akapit. Jeśli jest on interesujący, to dwa ruchy rolką myszy. Jeśli po tym nie widać końca artykułu, to szybkie przewinięcie do komentarzy, wpisanie kretyńskiego “tl;dr”, zamknięcie zakładki i pogalopowanie do kolejnego źródła informacji. Niestety, wyrobienie sobie opinii na jakiś temat na podstawie kilku linijek tekstu jest niewykonalne. Taki gość z orzeszkiem zamiast mózgu stwierdza potem, że ma swoje zdanie na setki tematów, które sprowadza się do tego prostego akronimu.

Dlatego też mam do Was prośbę. Zanim następnym razem zdecydujecie się pokazać, jak bardzo macie w dupie czyjąś pracę włożoną w napisanie tekstu, pisząc pod publikacją “tl;dr”, wstrzymajcie się z komentarzem. Przeczytajcie wpierw pierwszych 5 zdań, a gdy uznacie, że temat Was interesuje, odłóżcie lekturę na później. W tym celu szczerze mogę Wam polecić Pocket (http://getpocket.com/), dzięki któremu będziecie mogli zachować artykuł do przeczytania w wolnym czasie, gdy będziecie w stanie wyłączyć wszelkie przeszkadzajki.

Wpis pierwotnie pojawił się na IT Tech Blog