Blogosfera Facebook Internet Społeczeństwo Twitter

10 powodów, byś mógł mi dać unfriend

_MG_7813

Wiecie, czasem jest tak, że nie zgadzacie się ze swoimi znajomymi w fundamentalnych kwestiach. Może być to temat religii, wychowywania dzieci, etyki, albo po prostu z czasem dowiadujecie się, że ktoś Was po prostu nie lubi, mimo że tego szczególnie nie okazywał. Dlatego z okazji zbliżającego się końca roku postanowiłem dać Wam szansę, byście szybko zweryfikowali, czy chcecie mnie mieć wśród swoich facebookowych znajomych – przy każdym z powodów znajduje się link do mojego profilu na FB, byście szybko mogli kliknąć w stosowny guziczek. Zacznijmy zatem!

 

 

Jeśli przebrnąłeś do końca i nie kliknąłeś na żaden link, to podziel się ze mną informacją, kogo Ty nie chcesz mieć w swoich znajomych.

  • Mimo wszystko nie dam Ci unfrienda :>

    • Krzysztof Lancaster Kotkowicz

      Będę z tym stał pod szkołą i rozdawał małolatom.

  • Radoslaw Komuda

    Ja zawsze lubię szerować shit-storm u siebie i dzięki temu od razu sam wiem, z kim się mijam w światopoglądzie. Czasami wystarczy zobaczyć bzdury, jakie ludzie udostępniają sami. Pamiętam czasy, kiedy próbowałem Tłumaczyć. Teraz? Why bother…

  • Ciacho

    IMO można dodać jeszcze 11 powód – jeżeli nie lubisz kiedy ktoś ma inne zdanie, a jakąkolwiek wymianę zdań zamieniasz w hejt 😉

  • Ludzi, którzy publicznie szkalują moich znajomych. To są plusy kolegowania się z aktywnymi zawodowo ludźmi internetu – co chwilę jest jakaś premiera i co chwilę mogę sobie w spokoju poodklikiwać ludzi, którzy nie są w stanie się powstrzymać przed agresywnymi docinkami :)

    • Krzysztof Lancaster Kotkowicz

      Zastanawiam się właśnie, czy łapię się na ten punkt.

      • W moich oczach nie. Z Tobą mogę się pokłócić tak, że pójdą ognie – może nie aż tak, ale w podobny sposób przecież się poznaliśmy ;] – ale to będzie spór o wartości, idee. Spór o to, że jesteśmy obaj przekonani na różnych racjach.

        To bardzo, bardzo co innego niż pasywno-agresywne bulgotanie na czyjś sukces :)

  • Dorota Nowacka

    Ksenofobów. Rasistów. Jeśli ktoś taki chce podyskutować i opowiedzieć, dlaczego np. boi się cudzoziemców, to spoko, ale jeśli podchodzi do nich z nienawiścią już na wstępie, to u mnie jest skreślony.

  • Aleksandra

    Dorzucam mięsohejterów i mięsofanatyków :)

  • Aggie

    Osób, które udają, że mnie nie widzą, gdy ich spotykam :-)

  • Wiecznych narzekaczy, politykierów (niezależnie od opcji), miłośników teorii spiskowych i ludzi wstawiających zdjęcia pełne przemocy/bitych zwierząt/ głodnych dzieci z poczuciem, że to w czymś pomaga.

  • A gdzie :” A jesli przeszkadzaja ci moje wojny z kazdym” 😛

    • Krzysztof Lancaster Kotkowicz

      Punkt 10. Śmiało. :*

  • Ja bym dopisał ludzi, którzy „ciągną w dół”, chociaż to już bardziej tyczy się relacji face2face. Mam na myśli osoby, które torpedują twoje pomysły na rozwój. Chcesz się komuś pochwalić, że zdobyłeś jakiś nowy skill (lub zdobyłeś), jedziesz w jakieś fajne miejsce, a oni narzekają, że „po co”, „drogo”, „pracą się zajmij”.
    W przyszłym roku macham kilku takim osobom na pożegnanie.

  • Zapomniałeś o punkcie z rowerzystami, ścieżkami rowerowymi i chodnikami 😀

    • Krzysztof Lancaster Kotkowicz

      O to mogę się pokłócić, ale nie uważam tego za powód do rozstania. Aczkolwiek – zawsze otwarty jest punkt 10. 😉

  • To ja bym jeszcze dodał ludzi z kijem w dupie, którzy w internecie są najmądrzejsi, tylko potem w realu gorzej z tą całą wykreowaną, wirtualną osobowością bo w normalne relacje to już trudniej niż w klepanie literek na klawiaturze :>

    I ciekawość mnie zżera trochę z tym więzieniem bo jestem ciekaw wielu spraw (nie tyle „za co” a jak ma się współczesna kultura więźniów do choćby takiej Symetrii) ale chyba jednak wstrzymam się z pytaniami do czasu kiedy będzie nam dane się kiedyś poznać ;_)

    • Krzysztof Lancaster Kotkowicz

      Za kilka dni będę pewnie robił wpis z pytaniami i odpowiedziami – zapraszam zatem do pytania tutaj: http://ask.fm/lancaster83

      10 najciekawszych pójdzie tutaj, na pozostałe odpowiem na asku.

  • Cholera, właśnie sobie uświadomiłem, że nie mam Cię w znajomych. A patrząc na powyższe – dobrze by było mieć. Można to jakoś naprawić? 😉

    Choć chyba ostatnio pofolołowaliśmy się na TT. To prawie to samo :)

  • Robert

    Z tym punktem o homoseksualistach to wrzuciłeś za dużo do jednego worka. Po pierwsze oni chcą związków partnerskich a nie homoseksualnych, Jak rozumiem, że chcą równości, a nie przywilejów? Ja, mimo że heteroseksualny, chętnie bym wszedł w związek z kilkoma znajomymi, żeby ułatwić nam np. rozliczanie podatków, albo wynajmowanie mieszkania. Po drugie: można być tolerancyjnym, nie twierdzić że to choroba i że homoseksualista to pedofil (lub pedofilka, nie bądźmy seksistami ;), ale mimo tego być przeciwnym związkom partnerskim czy małżeństwom osób tej samej płci. Znam kilku homoseksualistów, którzy są temu przeciwni – w ogromnym skrócie uważają to tylko za zbijanie kapitału politycznego, a nie jakieś znaczące zmiany, jeżeli chcemy równego prawa, to powinniśmy w ogóle znieść taki przywilej jak małżeństwo, pozostawić tę sprawę religii a nie państwu. O! A tak w jednym zdaniu te punkty (w większości) sprowadzają się do: „jeżeli jesteś ekstremistą/fanatykiem [tu wstaw czego] to daruj sobie i unlike”. Niestety… tacy ludzie, a zwłaszcza tacy, lubują się w nękaniu tych bardziej otwartych, z prostej przyczyny, ci otwarci na dyskusje ich tak łatwo nie olewają, czy też nawet niszczą jak ci fanatyczni. Łatwiejszy cel.

  • Ludzi z podejściem do życia pod tytułem „po co kupować jak można ściągnąć z neta”?
    Unfollow, unfriend i zapobiegawczo jeszcze ban.

  • Ja ogólnie mam do ludzi sentyment, i blocka/unfriend dałam osobom, które w tak zwanym ‚prawdziwym życiu’ mi/przyjaciołom nadepnęły na odcisk. Mocno.
    A tak w poza internetowym świecie nie lubię ludzi, zwłaszcza w komunikacji miejskiej, w rzeczywistości wirtualnej jakoś te osoby, które są w moim internetowym życiu, są fajne…

  • Fur

    Nie chcę mieć w znajomych na fb ludzi, których nie poznałem „na żywo”. Śmieszy mnie kolekcjonowanie i ściganie się na liczbę znajomych. Nie, to, że mijałaś mnie dziewczyno w galerii handlowej nie kwalifikuje się do tego wyżej.

  • Nie dodaję do znajomych osoby, które przyjaźnią się z kimś z mojej rodziny/chodziły lub chodzą do tej samej szkoły/blogerki rękodzielnicze, których nie poznałam osobiście/maniaków gier na fb. Powody różne :)

  • Matt

    Ja obecnie najczęściej wyrzucam fanatyków gier.

  • Klaudia

    wychodzi na to, że nie powinieneś mieć znajomych

    mi nie przeszkadza, że moi znajomi są zagorzałymi katolikami/ateistami/wege/antyklerykami itp. itd…
    niech będą!
    z jakiegoś powodu ich polubiłam i może chcę mieć z nimi kontakt

    to, że nasze poglądy się różnią nie musi tego utrudniać
    jesteśmy w końcu dorosłymi, inteligentnymi ludźmi

    a zawołanie „jeśli się różnimy, wywal mnie ze znajomych” jest wg mnie conajmniej ograniczone

    • Krzysztof Lancaster Kotkowicz

      Obawiam się, że nie odróżniasz zagorzałej wiary od fanatyzmu. :-)