Bo inaczej wyjdziesz na cholernego hipokrytę.

Wpis będzie krótki, bo i temat nie jest jakoś szczególnie obszerny. Niecałe dwa tygodnie temu trafiłem na dyskusję, w której niejaka Tamara Gonzalez Perea (znana bardziej jako Macademian Girl) zabrała głos, własną piersią, niczym lwica sprzeciwiając się stanowczo stwierdzeniu, że praca blogerów nie jest ciężka. Wyglądało to tak:

Zrzut ekranu 2013-07-19 o 14.43.57

Zrzut ekranu 2013-07-19 o 14.44.19

W kontekście tego, co napisała dzisiaj jest to wyjątkowo zabawne:
Zrzut ekranu 2013-07-19 o 14.12.04

No i mam teraz niezłego mindfucka. Z jednej strony Tamara zarabia na swoim blogu i z jej wypowiedzi wynika, że całkiem nieźle. Z drugiej nie chce płacić fotografom, bo jej nikt nie płaci za stylizację i pozowanie. Lista marek, z którymi Tamara współpracowała jest całkiem duża: http://www.macademiangirl.com/p/contact-collaboration.html, zatem wychodzę z założenia, że i pieniądze z tego są. Dlatego też pieprzoną hipokryzją jest mówienie o swojej pracy, że jest ciężka, a potem dymanie fotografów na współpracy.

To dość przykre, w kontekście negatywnych wypowiedzi w stosunku do blogerów, którzy osiągają coś własną pracą i ponoszą z tego tytułu koszty. Bo utwierdza innych w błędnym przekonaniu, że bloger to taki gość, który nic nie robi, a chce mieć wszystko za darmo, co potem przekłada się na wizerunek całej blogosfery.

Żal i Żenua. Do kwadratu.

PS
Jestem jutro na Orange Blog Talks Social. Możecie mnie pobić za ten tekst. :*