Facebook Internet Social Media Technologia Telekomunikacja

O tym jak marketodroidzi z nazwa.pl dymają klientów

chmura

 

Hejtowałem zenbox.pl zanim to jeszcze było modne. Do tego stopnia, że niektórzy znajomi nie rozumiejąc moich technicznych zarzutów uznali, iż po prostu zazdroszczę tej prężnej, działającej na polskim rynku hostingowym marce. Niestety, alergicznie reaguję na bullshit marketing w każdej formie, szczególnie, gdy dotyczy on mojej branży (a jestem administratorem serwerów, więc branża hostingowa zazębia się z moją działalnością zawodową dość mocno).

Wiele mogłem zarzucić w tej kwestii zenboksowi, ale prawda jest taka, że pod wieloma względami (jak chociażby prędkość działania supportu) wgniatają konkurencję w glebę. Natomiast dzisiaj nazwa.pl przebiła wszystko:

Na Facebooku wywiązała się całkiem zabawna dyskusja, pod grafiką odnoszącą się do całej sytuacji, podpisaną następującym tekstem:

Zrzut ekranu 2013-07-4 o 13.01.12
Niestety, już drugie zdanie jest jawnym kłamstwem: „nazwa.pl jako pierwsza firma hostingowa w Polsce rozpoczyna świadczenie współdzielonych usług hostingowych w chmurze obliczeniowej„. Tak poważnie, to nie wiem, który usługodawca z branży hostingowej jako pierwszy przeniósł się do chmury, ale wiem, że już kilka miesięcy temu, wspomniany powyżej zenbox zmigrował się na infrastrukturę oferowaną przez Oktawave. Z punktu widzenia wiarygodności informacji prezentowanych przez nazwa.pl jest to dość ważna informacja. Bo okazuje się, że jednak nie byli pierwsi. Ale dalej robi się jeszcze bardziej interesująco, na zwracane uwagi, że nazwa.pl nie była pierwszym polskim operatorem hostingu współdzielonego, który przeszedł do clouda, nazwa.pl zaczęła kombinować, jak wyrbnąć z tej głupiej sytuacji, twierdząc, że jeden cloud drugiemu nierówny i oni, jako że zrobili to inaczej niż zenbox.pl, mają prawo twierdzić, że są pierwsi:

Zrzut ekranu 2013-07-4 o 14.04.18

Tłumacząc na ludzki. IaaS to rodzaj chmury. Infrastruktura jako usługa, co oznacza, że usługodawca (w tym wypadku Oktawave) udostępnia końcowemu użytkownikowi (zenbox.pl) zasoby sprzętowe (czas pracy procesora, pamięć RAM, przestrzeń do przechowywania plików, oraz łącze internetowe), które spełniają konkretne cechy. Z tymi chmurowymi cechami, to jest dość zabawna sytuacja. Przez długi czas pojęcie chmury było niedoprecyzowane i w zasadzie można było przyjąć założenie, że każda jedna usługa która jest uruchomiona w internecie (chociażby pierwszy lepszy webmail, czy hosting) jest usługą uruchomioną w chmurze. Z czasem jednak, cechy te zostały enumerowane w dokumencie wydanym przez amerykański Narodowy Instytut Standaryzacji i Technologii. Cechy te w innym miejscu dyskusji wymienił Dariusz Nawojczyk z Oktawave:

Zrzut ekranu 2013-07-4 o 14.14.28

Nazwa.pl pomijając już to, że spełnia tylko dwie (a nie trzy jak pisze Dariusz, ale o tym później) przesłanki pozwalające uznać usługę za działającą w chmurze, to jeszcze stwierdza, że ich chmura jest prawdziwą chmurą, bo napisali sobie własny panel do zarządzania, natomiast migracja na IaaS (który jest rozwiązaniem cloudowym), o niczym nie świadczy i nie czyni z zenboksa usługi działającej w chmurze.

Parafrazując Dzień Świra: „Moja jest tylko chmura i to święta chmura. Bo nawet jak jest twoja, to moja jest mojsza niż twojsza. Że właśnie moja chmura jest chmura najmojsza!”. Dalej, żelazna logika nazwa.pl zaczyna się robić coraz ciekawsza:

Zrzut ekranu 2013-07-4 o 15.13.33

Nazwa.pl wprost przyznaje, że zenbox korzysta z infrastruktury chmurowej, gdzie świadczy usługi użytkownikom. Skoro korzysta i skoro świadczy,  to zarazem prawdziwym jest stwierdzenie, że „rozpoczął świadczenie usług hostingu współdzielonego w chmurze obliczeniowej”. De facto, nie ma znaczenia, czy to chmura IaaS, SaaS, czy PaaS. Gdyby nazwa.pl nie odwołała się do ogólnego pojęcia chmury, a do konkretnego modelu działania – można by się spierać. Natomiast w tej sytuacji, jej stwierdzenie jest nieprawdziwe. To jeszcze nie koniec żelaznej logiki. Kilka chwil później nazwa.pl twierdzi, że w zasadzie to zmieniła się tylko infrastruktura:

Zrzut ekranu 2013-07-4 o 16.11.14

Co oznacza tak naprawdę, że zrobili dokładnie to samo co zenbox.pl – zmienili hardware na nowszy i bardziej stabilny. Różnica jest jedynie taka, że oni to zrobili za pieniądze unijne, a zenbox.pl skorzystał z innego dostawcy.

Kolejnym magicznym z mojej perspektywy argumentem wytoczonym przez nazwa.pl było następujące info:

Zrzut ekranu 2013-07-4 o 16.15.57
„Już w pierwszych dniach po przeniesieniu usług do chmury uzyskaliśmy bardzo pozytywne sygnały z ich strony. Klienci twierdzili, że ich strony znacznie szybciej się wczytują i są praktycznie bezawaryjne”. Nie wiem co z profesjonalnego punktu widzenia powinienem sądzić o tym zdaniu. Może zacznijmy od początku. Na Facebookowym profilu nazwa.pl zapytałem się, jaki był procentowy przyrost wydajności, po migracji do clouda, czy wszyscy klienci ze starej infrastruktury zostali przeniesieni do nowej, oraz kiedy została dokonana migracja (ew. ile procent użytkowników jest zmigrowanych). Moje pytania zostały wrzucone do worka „Tajemnica Biznesowa LVL HARD” i o ile w przypadku pytań o migrację, miałoby to niewielki sens, to w kwestii wydajności jest to dla mnie zrozumiałe tylko wtedy, gdy wzrost wydajności był niewielki, lub nie był zauważalny. Przypomnijmy, co zrobił zenbox.pl po migracji do Oktawave:

zenboxoktaAno, dokładnie to co widzicie. Wrzucił infografikę (powyżej wersja okrojona, wersja pełna tutaj) z cyferkami, informującą o tym, co zyskali ich klienci. Szybsze łącze do świata, dwukrotny wzrost wydajności dysków twardych, 40% przyrost wydajność infrastruktury PHP/MySQL. Co prawda nie są to dokładne dane, o konkretnym wzroście wydajności, ale z tego co pamiętam, bez problemu wówczas takie dane uzyskałem, na przykładzie kilku stron hostowanych przez zenbox.pl – przeciętnie, strony ładowały się 15-20% szybciej, co stanowi naprawdę niezły wynik, jeśli chodzi o wzrost prędkości, w sytuacji, gdy niewiele jest miejsca na optymalizację działania samych serwerów. Nazwa.pl jednak broni się przed tym by podać jakiekolwiek cyfry. Dlaczego tak się dzieje? Nie wiem. Mogę jednak przypuszczać, że:

  • Nie zmigrowano jeszcze wszystkich klientów, na co wskazuje brak odpowiedzi na to pytanie. Ci już zmigrowani mogą faktycznie zauważać spory wzrost wydajności i stabilności działania usługi, po tym jak z mocno obciążonych serwerów, zostali przeniesieni na pustą infrastrukturę.
  • Wzrost wydajności nie był szczególnie duży, z uwagi na limity nałożone na użytkowników, nazwa.pl nie ma się czym chwalić, a migracja do chmury ma zapewnić nie tyle wzrost prędkości działania usługi, co poprawić jej niezawodność.

Postanowiłem zatem sprawdzić, jak ta ich wspaniała chmura, pełna nowoczesnych autorskich rozwiązań sprawuje się w praktyce. Musiałem czekać ponad 13 godzin od rejestracji konta na to, by mój serwer był w końcu aktywny (To tyle w temacie dostępności usług na żądanie, o której wspominał Dariusz, wymieniając wszystkie czynniki, które musi spełniać chmura). Gdy już udało się go uruchomić, wrzuciłem na niego skrypt do benchmarku PHP. Trochę leniwe podejście, ale w zasadzie poprawne. Skoro zastosowanie rozwiązania PaaS + IaaS stawia nazwa.pl w pozycji pozwalającej na deprecjację rozwiązania zenbox.pl opartego na IaaS, to powinno być z zasady lepsze. Benchmark mówi sam za siebie:

zennazwa

Niestety – jest wolniej o prawie sekundę. Test powtarzałem kilka razy, wyniki były zbliżone, najmniejsza różnica to ok. 0,6 sec, największa to 1,4 sec. Zawsze na niekorzyść nazwa.pl – skoro teraz jest wolniej od małego hostingu uruchomionego na cudzej infrastrukturze, to wolę nie myśleć, jakimi demonami prędkości musiały być poprzednie serwery.

Marketodroidy  z nazwa.pl mają problem z tym, że zawsze są numerem drugim (po home.pl). To taki pierwszy przegrany – niby czołówka, ale już nie to samo. Identyczna sytuacja miała miejsce kilka lat temu, gdy Netart (właściciel marki nazwa.pl) rozpowszechniał inną nieprawdziwą informację, tym razem dotyczącą bycia pierwszą firmą z akredytacją ICANN, AZ.pl wówczas opublikowało oświadczenie, dementujące tę informację:

Zrzut ekranu 2013-07-4 o 16.33.57Podsumowując, jeśli jesteś użytkownikiem którejkolwiek z usług nazwa.pl, to uciekaj stamtąd jak najszybciej. Uwierz mi na słowo, że nie chcesz być klientem firmy, która żeni Ci kit na każdym kroku, byleby tylko się pokazać, po czym na oficjalnym profilu kłamie w żywe oczy.

Na koniec mam pytanie do właścicieli nazwa.pl: Czy zenbox.pl kłamie na swojej stronie internetowej, pisząc, że są pierwszym w Polsce hostingiem w chmurze?

 

  • Katarzyna Peplińska

    No właśnie. Serwer już niepotrzebny, a kasa przepadła, bo „firmom nie zwracamy” – dosłownie coś w ten deseń mi odpisali. Wie ktoś czy można legalnie odsprzedać użytkowanie ich serwera? O ile z domenami sprawa jest jasna, o tyle nie mogę znaleźć rzetelnej informacji na w/w temat…no, chyba, że źle szukam. Pozdrawiam :)