Facebook Internet Social Media

Gdy agencja interaktywna sobie nie radzi…

…czyli o tym jak można szybko zniechęcić ludzi do marki, nieumiejętnie organizując konkursy na FB, nie odpowiadając na pytania fanów, oraz przejawiając wybitne olewactwo.

Cóż. Muszę przyznać (co jako internetowemu pieniaczowi mi się rzadko zdarza), że trochę się zagalopowałem z poniższym wpisem. Poczyniłem pewne nadinterpretacje, związane między innymi z brakiem komunikacji z Grupą Eskadra, oraz niedokładnym sprawdzeniem pewnych informacji. Zatem na początek pewne sprostowanie i przeprosiny.

Po pierwsze, chciałbym przeprosić pana Krzysztofa Adamusa, którego w rozmowie telefonicznej, gdzie próbował wykazać mój błąd, potraktowałem dość lekceważąco. Jednocześnie dziękuję za wiadomość z informacjami dotyczącymi tego kto zajmuje się poszczególnymi aspektami konkursu. Przepraszam zarazem Agencję Opcom za umieszczenie nieprawdziwych informacji na jej temat, oraz informacji, która mimo wszystko nie powinna znaleźć się na tym blogu.
Po drugie, fanpage Sony Ericsson jest prowadzony przez inną agencję niż Eskadra (która jest tylko odpowiedzialna za konkurs), dlatego też należy rozdzielić kwestię samej organizacji konkursu, od kwestii związanych z kontaktem z użytkownikami na fanpage’u. Jestem jednocześnie po rozmowie z osobą odpowiedzialną za prowadzenie strony Sony Ericsson Polska na Facebook.com, gdzie była możliwość omówienia błędów zaistniałych w organizacji konkursu, oraz komunikacji między użytkownikami, a zatem wierzę że kolejny konkurs już nie okaże się porażką.
Po trzecie, przedstawiciel eskadra.pl skontaktował się ze mną jako ostatni. Oceniliśmy popełnione przy organizacji konkursu błędy, pan Jakub Sadecki z Eskadry dość pozytywnie podszedł do poczynionych uwag, a zatem wierzę, że kolejny konkurs organizowany przez Eskadrę przyniesie więcej radości, niż rozgoryczenia.
I po czwarte, tak na koniec… Eskadro, PR Image House… Więcej kontaktu z ludźmi – gdybyście byli nieco bardziej komunikatywni, to ten wpis nie byłby konieczny, prawda?

Poniżej oryginalny wpis:

Zdarza mi się z nudów brać udział w różnych bzdurnych facebookowych konkursach. Robię to dla zabawy (z niewielką nadzieją na wygranie czegokolwiek). Ot, taki relaks. Szczególnie lubię konkursy, gdzie zwycięzcy nie są losowani, a wymaga się od nich pewnej dozy kreatywności. Około tygodnia temu na fanpage’u Sony Ericsson Polska prowadzonym przez Agencję PR Image House, znalazłem dość sympatycznie wyglądający na pierwszy rzut oka konkurs. Konkurs zorganizowała Grupa Eskadra, korzystając z aplikacji, którą na jej zlecenie napisała Grupa No Label. Prosty, łatwy i przyjemny – ot, zdjęcia z nietypowych sytuacji jakie mogą się przydarzyć w biurze, a poniżej pole, w którym wpisuje się wymówkę dla szefa, który by nas w takiej sytuacji znalazł. Pole do popisu dla kreatywnej osoby dość duże, można się pobawić i poklikać. Skomentowałem trzy zdjęcia, moim zdaniem całkiem fajnie, po czym za każdym razem zaskoczony byłem poziomem wygrywających komentarzy:

Zdjęcie przedstawiające pracownika biurowego, leżącego na brzuchu na stole konferencyjnym, z wyciągniętymi ku górze rękoma i nogami, a poniżej komentarze:
GOOOOOOOLLLL tak zrobię jak polska wygra Euro w 2012 !! – Nagroda główna (telefon)
Wszystkiego najlepszego z okazji dnia szefaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa!
Ale szef śmiesznie wygląda bez marynarki 😉
Przepraszam szefie! Siedzę w pracy 10 godzin bez jedzenia i gdy zobaczyłem szefa kanapkę nie mogłem się powzstrzymać.
szefie, wiesz,że w ten sposób wspomagam swoją koncentrację

Zdjęcie przedstawiające pracownika biurowego, siedzącego w windzie na dziecięcym rowerku:
No co? Przecież mamy casual Friday :) – Nagroda główna
To już 54 okrążenie wokół xero, a on wciąż na twardych oponach !!
Szefie po prostu jestem za szybki i za wściekły dla konkurencji
Wszyscy jedziemy na tym samym wózku.
Asphalt 6 – Low Budget Version

Co dziwne, widziałem bardzo dużo ciekawszych, bardziej zabawnych i zdecydowanie pasujących do zdjęcia komentarzy, które potem nie wygrały. Z początku byłem przekonany, że komentarze są losowane, jednak przeanalizowałem wyniki „wyboru” zwycięzców jednej z ostatnich edycji i cóż się okazało?

Okazało się, że z dużą dozą prawdopodobieństwa zwycięzcy są wybierani… Aczkolwiek metoda zastosowana przezEskadrę daleka jest od fair play. Główną nagrodę, oraz cztery nagrody II stopnia dostały osoby które odpowiedziały w ciągu pierwszych kilku minut (jedna edycja trwa 24 godziny), kolejne 6 nagród przypadło osobom, które odpowiedziały w ciągu dalszej godziny. 3 nagrody dostały osoby które odpowiedziały w ciągu ostatnich kilkunastu minut trwania konkursu, natomiast 2 nagrody trafiły do osób ze środka. Nijak się to nie ma do typowego rozkładu, prawda? Najzabawniejsze jest to, że pierwszych 5-ciu laureatów, było na PIERWSZEJ stronie wyników. Dlatego też nie dziwi mnie to, że nie ma wglądu w ukończone już edycje, a jedynie można obejrzeć zwycięzców – wałki przy wyborze za szybko wyszłyby na jaw. Co ważniejsze, wiele osób zgłaszało, że opublikowało swoje wymówki, po czym wygrały osoby, które ich wymówki skopiowały – ot, plagiatorzy. Grupa Eskadra nic z tym nie zrobiła, olała temat i nie raczyła nawet odpowiedzieć na tablicy, albo i chociaż prywatnie. I ja rozumiem, że czytanie 3500 wpisów, to ponad siły normalnego człowieka, ale nie rozumiem już skąd zgoda na publikowanie więcej niż jednej wymówki, przy konkretnym zdjęciu, przez jedną osobę. Ograniczyłoby to ilość wymówek do ok 400, może 500, a z takiej liczby można już wybrać coś fajnego.

Na dodatek komuś się zapomniało i w jednej z edycji laureatów jest jedenastu, a nie szesnastu… Chyba ktoś z Eskadry się połakomił na 5 zestawów gadżetów (to oczywiście tylko dość ciężki żart, po prostu zapomnieli 😉 )

Cóż, błędy się wybacza, gdy ktoś kto je popełnia, potrafi się do nich przyznać. Niestety, Eskadra woli taktykę chowania głowy w piasek, nie odpowiadając na posty na tablicy, oraz na maile. W sumie jednak odpowiedzieli na część moich pytań. Na tablicy opublikowałem co następuje:

Bolesne jest to, że wygrywają ludzie którzy wrzucają po 10-20 tłumaczeń, zamiast tych którzy wrzucają po jednym, ale naprawdę fajnym. Ja rozumiem, że SE (a raczej agencja interaktywna, która prawdopodobnie prowadzi ich profil) nie ma czasu czytać wszystkiego, no ale bez żartów – ustalcie rozsądne zasady, a nie urządzacie wolną amerykankę, bo pomysł na konkurs naprawdę macie fajny, można by nieźle wypromować markę, natomiast realizacja wyszła… no wyszła, jak zawsze. Co ważniejsze, wygrywają nieraz osoby, które powieliły czyjąś opublikowaną wcześniej wymówkę.

Poza tym, dlaczego nie ma wglądu we wcześniejsze edycje? Tzn. dlaczego nie są pokazywane również wszystkie wymówki, a jedynie te zwycięskie? Bardzo bym prosił o odpowiedź, post jest już kolejny, poprzedni został olany.

Cóż, w związku z tym, że nie macie zamiaru udzielić jasnej odpowiedzi, bezczelnie postawię ultimatum, zanim sobie strzelicie w stopę – Macie równo 24 godziny czasu, do czwartku do 18. Potem publikuję dość sporą notkę na blogu, okraszoną screenshotami, które pokażą jak wielką blagą jest ten konkurs.

Odpowiedź z Eskadry:
Forma zastraszania nam się nie podoba, ale odpowiadamy na zadanie pytania. Aplikacja konkursowa jest tak skonstruowana, że nie pokazuje poprzednich kilku tysięcy wpisów, tylko zwycięskie. Odpowiadamy również po raz kolejny, że czytamy wszystkie wpisy. Wyniki są wybierane w na mocy subiektywnej decyzji organizatorów, co można przeczytać w regulaminie zamieszczonym w notatkach. Niestety nie jesteśmy w stanie trafić w gusta wszystkich zainteresownych osób

Jak widać, znaczna część kwestii została pominięta. Jednocześnie wynikami kolejnej edycji udowodnili, że jednak nie czytają wszystkich publikowanych wymówek :-)

W ramach wisienki na torcie jeszcze kilka komentarzy z tablicy:
Ogółem jak patrzę jakie „wymówki” wygrywają to mam wrażenie że to chyba bardziej losowanie _-_

Pomysł dobry tak, ale jeśli chodzi o regulamin to nie w 100%. Moim zdaniem każdy powinien móc tylko jeden komentarz dać i nie móc czytać innych komentarze. W ten sposób by była ilość, gdzie SE mogłaby bez wyjątku każdą sprawdzić, jak i nie byłoby plagiatów.

Słabe te zwycięskie wymówki szanowne jury wybiera. Ani śmieszne, ani kreatywne. Już wśród zwycięzców gadżetów są lepsze teksty. Poza tym jak jedna i ta sama osoba może wygrać 2 zestawy gadżetów?! Ten konkurs ma zbyt wiele wątpliwości.

Dobra. Nie zakumałem reguł gry, bo wydawało mi się, że wymówki mają być śmieszne, lub przynajmniej do takich zbliżone.

(I dwa moje ulubione, jak na pieniacza przystało)

Sony Ericsson będzie pięknym przykładem mojej pracy mgr. Jako przykład nieumiejętnego zrobienia konkursu, w którym po 5 razy jest nagradzana jedna osoba, który uszczęśliwił 10 osób telefonem, ale zwrócił przeciw sobie całe 39 000 pozostałych fanów. Świetny przykład złego wykorzystania mediów społecznościowych owocujący oskarżeniami o „dawanie nagród znajomym”. Aż rączki zacieram :)

Uważam, że powinniśmy napisać do głównego SE jaki ma oddział w Polsce. Pokazać im jacy ludzie prowadzą ich FB u nas. Jak profesjonalnie zorganizowali konkurs. Jak odpowiadają na pytania fanów. Nawet własnego regulaminu konkursu nie respektują bo chyba mieli się odzywać do zwycięzców w ciągu 7 dni. Pokazać jak wykwalifikowaną mają tu kadrę. Nie wiedzą, że słowo Polska pisze się z dużej litery. Wygrywają gadżety te same osoby w jednym podejściu. Nie chodzi mi o zawiść bo tylko przy 3 zdjęciach brałem udział. Oni reprezentują firmę i mają zyskiwać potencjalnych nabywców a z tego co zauważyłem raczej ich tracą i psują jej reputację. P.S. I tak kupię SE bo od dawna go używam i polecam innym ale tu nawet nie można się dowiedzieć kiedy np Neo będzie w Polsce.

Reasumując: Grupie Eskadra udało się zrazić w ciągu jednego, fatalnie zorganizowanego konkursu całkiem sporo osób. Konkurs w wielu miejscach wygląda na całkiem niezły wałek (szczególnie, że kilka nagród głównych dostały osoby mające profile-widma), poza tym brakuje organizacji. Na dodatek z wiarygodnego źródła wiem, że rzeczona agencja nie płaci swoim podwykonawcom za zleconą pracę, to tak nawiasem mówiąc. Cóż – W praktyce to nie agencja interaktywna dostanie po dupie, a firma którą reprezentują, bo to na Sony Ericsson skupia się gniew niektórych fanów. Tak to już jest, gdy wybiera się nieodpowiednią firmę :-)

  • Konk

    Teraz już Eskadra przyprawia ludzi o zawał: http://maniawygrywania.blogspot.com/2013/06/jak-przyprawic-konkursowicza-o-zawa.html
    Ponadtko klasyka w wykonaniu Eskadry czyli wygrywające profile widma, wmawianie ludziom, że w rubryce „wpisz dowolną miejscowość”, żeby wygrać należało wpisać Archimedes, „do Karaibów” itp. dziwadła bo miejscowości mogą być nieistniejące. Olewanie regulaminu i kompletny brak kontaktu – e-maile do organizatora pozostają bez echa całymi dniami.